22 marca
Wczorajszy
dzień był męczący. Z Anne cały czas odpowiadałyśmy na pytania. Miałyśmy jedynie
5 minut przerwy. Ech, te liceum kiedyś mnie wymęczy, ale plusem tego było, że
nie musiałyśmy iść na lekcje, jak reszta klasa.
Wczoraj
również stała się niebywała rzecz, kiedy wróciłam do domu. Na gadu-gadu miałam
powiadomienie od mojego kolegi, który był rok starszy. Chodzi do tej samej szkoły,
ale wracając do wiadomości od niego. Zapytał się mnie czy nie poszłabym z nim
na miasto po szkole. Oczywiście, że się zgodziłam. Nie miałam żadnych
sprzeciwów. W końcu to miało być zwykłe spotkanie. Nie jakaś randka. Na pewno
nie. Ja i randka? Pff.. to przeciwieństwo, jak... woda i ogień. Ech… mam
nadzieję tylko, że Leon (tak się nazywa) nie weźmie to za „niezwykłe spotkanie”.
Idę się
szykować. Błagam Pamiętniku trzymaj kciuki za mnie!
Siedziałam na murku przy
fontannie na mieście. W tym miejscu umówiłam się z Leonem. Spojrzałam kolejny
raz na zegar, była punkt siedemnasta, a jego nadal nie było. Przygładziłam moją
falowaną spódniczkę sięgającą prawie do kolan. Musiał zmienić plany!, pomyślałam. Mieliśmy iść po szkole, ale
zapomniał, że ma trening. Och, no trudno.
Zjawił się po pięciu minutach.
Usiadł koło mnie i przepraszał za spóźnienie.
-Nic się nie stało.-
powiedziałam poczym się uśmiechnęłam. Jego błękitne oczy działały na mnie
hipnotyzująco. Każda dziewczyna w szkole się w nim kochała, ale się nie
dziwiłam. Był dobrze zbudowany, wysoki, oczy nieziemskie i a włosy ciemne. Na
dodatek były roztrzepane. Jego urok mnie nie pociągał, ale cóż nie byłam tak
jak inne. One latały za każdym dobrze zbudowanym chłopakiem, a ja za każdym
razem musiałam wysłuchiwać Anne, która należała do tej grupki.
-Może
wejdziemy do kawiarni, tu naprzeciwko? Słyszałem, że mają dobrą kawę-
zaproponował chłopak.
-Czemu
nie?- posłałam mu uśmiech. Chłopak odwzajemnił gest, wziął mnie za rękę, co
bardzo miło mnie zaskoczyło, i pociągnął mnie w stronę małej kawiarenki.
Weszliśmy
do środka. W wewnątrz wyglądała pięknie. Ciemne meble, jasne ściany. Było dużo
zajętych stolików, ale udało nam się jeden upatrzyć. Usiedliśmy przy oknie.
Moim zdaniem był to najpiękniejszy kącik w tym budynku.
-Dzień
Dobry państwu. Zdecydowali się państwo na zamówienie?- zapytała młoda kelnerka,
która była ubrana w jasną sukienkę, a pasie miała przywiązany fartuch. Czarne
włosy wspięła w wysokiego koka. Nawet nie zauważyłam, kiedy podeszła do nas.
-Dwie
kawy poprosimy- zamówił Leon. Dziewczyn zapisała zamówienie w małym notesiku i
odeszła.
-Muszę
na chwilę do toalety- oznajmiłam po chwili. Chłopak kiwnął głową. Wstałam i skierowałam
się w stronę barku. Przy nim stała ta sama kelnerka, co nas obsługiwała.
-Przepraszam,
gdzie jest tutaj toaleta?- zapytałam.
-Po
lewej stronie- odparła i wskazała mi dłonią duże, drewniane drzwi z rysunkiem
patyczaka w sukience.
-Dziękuje.
Skierowałam
się w stronę łazienki. Niespodziewanie poczułam lekkie uderzenie w głowę, a
następnie się przewróciłam. Byłam zdezorientowana.
-Bardzo
przepraszam. Nie chciałem- usłyszałam męski głos. Spojrzałam na osobę, która
mówiła do mnie. Chłopak był wysoki, miał ciemne włosy, a oczy zielone, jak
liście. Nie wiedziałam, co powiedzieć. Zamurowało mnie.- Pomogę ci wstać.
Wyciągnął
dłoń. Podałam mu rękę i z jego pomocą wstałam. Uśmiechnął się, a następnie
poszedł w stronę drzwi wyjściowych.
-Nic
ci się nie stało, Nicol?- zapytał Leon, który znalazł się szybko przy mnie. Nie
odpowiedziałam mu. Tylko patrzyłam za śladem, którym wyszedł tajemniczy
chłopak.
Siema ;*. Jak widzicie to drugi rozdział. Dwa rozdziały w jeden dzień :D. Mam nadzieję, że nie znudziliście czytając to i długość odpowiada :). Komentujcie i odpowiadajcie na pytanie w ankiecie po prawej stronie :))
ładnie, ciekawie piszesz, błędów nie zauważyłam.. długość jednak jeszcze za krótka. :) ogólnie fajny blog, będę odwiedzać.
OdpowiedzUsuńhttp://duszewemgle.blogspot.com/
Dziękuje za tak miłe słowa. Oczywiście odwiedzę twojego bloga. Rozdziały będę pojawiać się może codziennie lub co dwa dni :))
UsuńFajny i ciekawy rozdział. Czekam na kolejne :)
OdpowiedzUsuńZajrzysz?
mlwdragon.blogspot.com
masz bogate słownictwo, ogólnie jest okej.
OdpowiedzUsuńѕмєяfєткα , ♥ Z ZAPYTAJ. :)
łął, super piszesz, chyba nicol sie zauroczyla, ciekawe co bedzie dalej, :)
OdpowiedzUsuńJeśli masz ochotę, to zapraszam Cię na drugi rozdział mojego nowego opowiadania : na-drodze-do-szczescia.bloog.pl. Będzie mi miło zobaczyć twój komentarz pod dwójeczką. :-) Pozdrawiam, Jaga20098 :*
dopiero dzisiaj znalazłam tego bloga i żałuję ... że nie odnalazłam go wcześniej! Świetnie piszesz, podoba mi się Twój język, składność zdań ^^ Na pewno zajrzę tu jeszcze ;D hm ... kiedy next rozdział? ;)
OdpowiedzUsuńHmm... rozdziały będą dodawane, codziennie lub co 2-3 dni. Jeśli miałoby dłużej to informacja się na ten temat pojawi :))
UsuńZaciekawiło mnie to. Świetnie piszesz. Jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej. :)
OdpowiedzUsuńMasz fajny styl pisania. Nie jest to nudne, przewidywalne, jak większość tego typu tekstów. Gratuluję talentu i trzymam za Ciebie kciuki! Będę częściej odwiedzał Twój blog, bo warto! :)
OdpowiedzUsuńJeśli miałabys ochotę również wyrazic opinię na temat mojego bloga byłoby mi bardzo miło :)
Pozdrawiam